
Ponad 160 kadetów klas mundurowych z całej Polski przyjechało do Krakowa, żeby przez trzy dni przeciągać wojskowy pojazd na czas, pokonywać strażacką ścianę drabiniastą i tamować krwotoki według wojskowych procedur. XIV Ogólnopolski Turniej Klas o Profilu Mundurowym organizuje Akademia WSB, a zmagania toczą się na terenie 16 Batalionu Powietrznodesantowego. To jedyne takie wydarzenie w kraju, a wszystko kończy się uroczystą galą na dziedzińcu wawelskiego zamku.
Turniej jest podzielony na pięć modułów, a każdy odpowiada innej służbie: siłom zbrojnym, policji, ratownictwu, Państwowej Straży Pożarnej i Straży Granicznej. Razem daje to kilkanaście konkurencji, w których drużyny zbierają punkty do wspólnej klasyfikacji. Taki układ wymusza coś, czego nie widać na zwykłych zawodach sprawnościowych: klasa mundurowa nie może postawić na jedną mocną stronę, bo w następnym module i tak będzie musiała zrobić coś zupełnie innego.
Zmagania toczą się przede wszystkim na terenie 16 Batalionu Powietrznodesantowego przy ul. Wrocławskiej 82 w Krakowie. To detal, który sporo mówi o charakterze imprezy: kadeci nie rywalizują na szkolnym boisku, tylko w miejscu, gdzie na co dzień szkolą się żołnierze zawodowi, i korzystają z tej samej infrastruktury.
Część zadań sprawdza tężyznę i współdziałanie, a przy okazji ogląda się je jak pokaz. W programie znalazły się między innymi:
Każde z tych zadań ma tę samą logikę: liczy się nie indywidualna siła, tylko to, czy drużyna potrafi się dogadać pod presją czasu. Pojazdu nie przeciągnie jedna osoba, a nosze przez labirynt przechodzą tylko wtedy, gdy wszyscy idą w tym samym rytmie.
Wizualnie najmocniejszym elementem jest strażacka sztafeta „Tor przeszkód”. Zawodnicy pokonują ścianę drabiniastą, tunel i równoważnię, a na końcu budują linię gaśniczą. To konkurencja, w której sekundy widać gołym okiem, bo każdy etap ma wyraźny początek i koniec, a publiczność orientuje się w wynikach bez patrzenia na tabelę.
Drugą połowę turnieju stanowią zadania, w których o wyniku decyduje znajomość procedur. Ratownicy tamują krwotoki zgodnie z wytycznymi TCCC, czyli standardem opieki nad poszkodowanym w warunkach taktycznych. Policyjni kadeci zabezpieczają ślady daktyloskopijne i zakładają kajdanki. Moduł Straży Granicznej obejmuje składanie broni szkoleniowej i ładowanie magazynka na czas.
Dla uczniów klas mundurowych to najbliższy odpowiednik egzaminu praktycznego, jaki można sobie wyobrazić przed wyborem uczelni albo służby. Każde z tych zadań ocenia się tak samo jak w szkoleniu zawodowym: albo kolejność czynności się zgadza, albo nie.
Kulminacją jest uroczysta gala finałowa w piątek 25 września w godzinach 12:30–15:30 na Dziedzińcu Arkadowym Zamku Królewskiego na Wawelu. Ogłoszona zostanie wtedy klasyfikacja we wszystkich konkurencjach, a zwycięskie drużyny odbiorą nagrody. Oprawę muzyczną zapewni Orkiestra Reprezentacyjna Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach, a udział w gali zapowiedzieli przedstawiciele władz państwowych, samorządu Województwa Małopolskiego oraz dowództwa służb mundurowych.
Turniej organizuje Akademia WSB i robi to cyklicznie od 2012 roku, a tegoroczna edycja jest już czternastą. To jedyne takie wydarzenie w Polsce — nie ma drugiego turnieju, który zbierałby klasy mundurowe z całego kraju i kazał im rywalizować równocześnie w konkurencjach wojskowych, policyjnych, ratowniczych, strażackich i granicznych.
Ponad 160 kadetów, pięć modułów, kilkanaście konkurencji i trzy dni zmagań w Krakowie — od przeciągania wojskowego pojazdu po zabezpieczanie śladów daktyloskopijnych. Główna część rozgrywa się na terenie 16 Batalionu Powietrznodesantowego, a wszystko kończy się galą na Wawelu, gdzie zapadają ostateczne rozstrzygnięcia. Dla kogoś, kto myśli o mundurze zawodowo, jest to najkrótsza droga do zobaczenia, jak ta praca wygląda od strony konkretnych umiejętności.









